[SdJ] Przebiegłe Wielbłądy / Camel Up

CU Lead

„Przebiegłe Wielbłądy” („Camel Up”) to tytuł, który w 2014 roku zdobył najbardziej renomowaną nagrodę świata gier planszowych – niemieckie Spiel des Jahres. W finale gra pobiła dwa mocne tytuły: „Splendor” oraz „Koncept” („Concept”). Czy wybierając „Przebiegłe Wielbłądy”, jury podjęło słuszną decyzję?
SdJWyróżnienie: "I fits I sits"Wyróżnienie: Gra Rekreacyjna

 

Tytuł oryginału Camel Up
Autor Steffen Bogen
Ilustrator  Dennis Lohausen
Wydawca  eggertspiele
Wydanie PL  Lucrum Games
Rok wydania  2014
Liczba graczy  2-8
Wiek graczy
 8+
Czas gry
 20-30 minut

Przebiegłe Wielbłądy

W Przebiegłych Wielbłądach, jak na arabskich bogaczy przystało, będziemy typować wyniki w zakładach wyścigu wielbłądów. Zwycięzcą zostanie osoba, która wzbogaci się najbardziej poprzez sprytne obstawianie prawidłowych wyników cząstkowych oraz końcowych.

Technologia

Kiedy tylko otwieramy pudełko „Przebiegłych Wielbłądów” naszym oczom ukażą się:

  1. Plansza – z solidnej tektury, składana na pół
  2. Wypraski – z których wyciśniemy:
    – żetony monet,
    – fragmenty do złożenia piramidy,
    – kafelki typowania,
    – kafelki piramidy,
    – kafelki pustyni,
    – żeton pierwszego gracza.
    Wszystkie wykonane z grubej tektury, praktycznie zaprojektowane i z nadrukiem wysokiej jakości.
  3. Figurki wielbłądów – drewniane, dość duże i porządne.
  4. Kości – 5 drewnianych kości sześciennych, bardzo dobrze wykonanych.
  5. Karty – w mniejszym, pasjansowym formacie, standardowej jakości i gramatury, pokryte lakierem dyspersyjnym.
  6. Gumki do piramidy – trzy komplety, na wypadek, gdyby potrzebne były zapasowe.
  7. Instrukcja – na kredowym papierze

Wszystkie wymienione elementy sprawiają, że wydanie „Przebiegłych Wielbłądów” oceniamy jednoznacznie bardzo wysoko. Przy tej jakości cena gry, około 100 zł, jest w pełni uzasadniona.

ESTETYKA

Gra jest przeznaczona dla młodszych odbiorców, dlatego też został przyjęty odpowiedni styl – kreskówkowy. Z pudełka patrzą na nas zwierzaki o dość niemądrych minach, na kartach widnieją postaci sympatycznych bogaczy. Ilustracje są urocze, bez zbędnych fajerwerków.

Plansza oraz poszczególne elementy są dobrze zaprojektowane. Kartoniki zakładów, kostki czy piramida – wszystko ma odpowiednie miejsce na planszy, co sprawia, że „Przebiegłe Wielbłądy” są bardzo przyjemne wizualnie. Ikonografia jest oczywista, zrozumiała zarówno dla dorosłych, jak i dla młodszych uczestników rozgrywki.

 

MECHANIKA

Celem gry jest wzbogacenie się poprzez typowanie wyników poszczególnych wielbłądów w wyścigu –  zarówno w kolejnych etapach, jak i na koniec wyścigu.

Rozgrywając rundę, każdy gracz może wykonać jedną akcję z czterech możliwych do wyboru. To niewielka pula, która ogranicza czas przestojów. Złożoność akcji jest mała. Dzięki temu zasady można łatwo wytłumaczyć i bardzo szybko wciągnąć w rozgrywkę młodszego uczestnika. Tak ograniczony wybór nie zadowoli planszówkowych wyjadaczy, ale „Przebiegłe Wielbłądy” nie są grą dla graczy zaawansowanych.

Ruch wielbłądów jest akcją, rozgrywaną losowo rzutem kości. Ponieważ każdy wielbłąd rusza się dokładnie raz na rundę, to bardzo łatwo można przeliczyć prawdopodobieństwo wszystkich rozwiązań danego etapu. Każdy gracz, który zdecyduje się na rozegranie ruchu wielbłąda (zabranie kafelka piramidy), znacząco ogranicza liczbę możliwych wyników końcowych rundy ułatwiając decyzje przeciwnikom.

To sprawia, że akcja ruchu wielbłądów bywa zazwyczaj mało korzystna.  Gracz, który zostanie do niej zmuszony przez sytuację (np. z racji braku lepszych opcji czy dużej liczby niewiadomych), może znaleźć się w gorszej sytuacji niż następni przeciwnicy. Będą oni mogli zareagować na rezultat wykonanego przez zwierzaka ruchu, a co za tym idzie, wzbogacić się na odpowiednim typowaniu. Ciekawy sposób, w jaki poruszają się wielbłądy (warstwowo), nawiązuje do innego sympatycznego tytułu: „Pędzące Żółwie”.

Pobranie kafelka typowania wyniku etapu dla konkretnego wielbłąda to bardzo silna akcja, której odpowiednie użycie pomoże nam znacząco się wzbogacić. Kafelki możemy brać szybko, zanim inni gracze je wezmą, albo poczekać aż sytuacja na planszy stanie się bardziej jasna w danym etapie (ryzykując, że ktoś zabierze nam właściwy kafelek szybciej). Kara za zabranie niewłaściwego kafelka jest bardzo mała, co sprawia, że gracze często uznają wczesne pobranie kafelka za opłacalne. Zabranie kafelka potencjalnego zwycięzcy etapu opłaci nam się nawet wtedy, kiedy typowany wielbłąd będzie drugi w danym etapie.

Typowanie zwycięzcy całego wyścigu, a także jego największego przegranego, jest mechanizmem analogicznym do typowania wyniku pojedynczego etapu, tylko w większej skali.

„Przebiegłe Wielbłądy” oferują nam jeszcze jedną ciekawa możliwość – akcję wykorzystania kafelka pustyni. Dzięki niemu nie tylko dostaniemy szanse na dodatkowe wzbogacenie się, ale też możemy wpłynąć na wynik wyścigu. Niestety, akcja ta w danym etapie zazwyczaj opłaci się tylko pierwszemu, a rzadko drugiemu i trzeciemu graczowi, który ją wykona – w myśl zasady „kto pierwszy, ten lepszy”.

Czas gry

Istotną zaletą gry „Przebiegłe Wielbłądy” jest dobrze dobrany czas rozgrywki. Mimo że rozgrywać będziemy losową liczbę etapów, to gra zazwyczaj ani się nie dłuży, ani nie pozostawia niedosytu.

Skalowalność

Ze względu na kilka czynników, wymienionych powyżej (silna akcja typowania, zawężenie prawdopodobieństwa przez gracza, który wykona ruch itp.), gra skaluje się fatalnie.

Przy liczbie 2-4 graczy nie powinniśmy aż tak bardzo odczuć problemu kolejności wykonywania akcji, ale w rozgrywce 5-cio osobowej zaczyna on już być widoczny i przyrasta wykładniczo przy 6+ graczach.

Gdy graliśmy na więcej niż pięć osób, to żaden z graczy, zarówno spośród osób grających rekreacyjnie, jak i zaawansowanych testerów, nie miał poczucia istotnego wpływu na przebieg rozgrywki.  Wybór wielu akcji był automatyczny, a czekanie na swoją kolejkę nieproporcjonalnie długie i nużące. Stopień w jakim angażowała taka partia był bardzo niski.

Maksymalna liczba osób grających w „Pędzące Wielbłądy” powinna zostać ograniczona do pięciu osób, nie więcej. Decyzja o ustanowieniu limitu aż do ośmiu uczestników była czysto komercyjna i naszym zdaniem dość nieuczciwa wobec odbiorcy.

Regrywalność

„Przebiegłe Wielbłądy” są umiarkowanie regrywalne – nie przykują na długo uwagi osób oczekujących wyzwań. Z przyjaciółmi można zagrać dla rozrywki raz czy dwa razy jednego wieczoru, nikt zazwyczaj nie ma ochoty na więcej.

Szybkie znudzenie odczują mocniej gracze dorośli. Minie trochę więcej czasu zanim młodsi uczestnicy odkryją zależności występujące w grze i znudzą się jej elementami, dlatego w ich przypadku regrywalność  będzie wyższa.

Mechanika – podsumowanie

Gra zdecydowanie skierowana jest do rodzin z dziećmi i do młodszych graczy. Nawet niegrający często, licealista może dość szybko się nią znudzić. Dla osób szukających gry zaawansowanej Wielbłądy odpadają w przedbiegach ;).

Przebiegłe Wielbłądy a SPIEL DES JAHRES

Jak widać „Przebiegłe Wielbłądy” to gra, która raczej nie wpasowuje się w typowe gusta doświadczonych graczy, w przeciwieństwie do nominowanego obok nich „Splendoru”. „Splendor”, mimo że jest bardzo prosty i uznawany za grę rodzinną, jest tytułem dużo lepszym dla graczy, którzy lubią wyzwania. „Przebiegłe Wielbłądy” są zdecydowanie bardziej odpowiednie dla młodszych i nieco mniej cierpliwych graczy.

Drugi konkurent „Przebiegłych Wielbłądów”, „Koncept”, to gra skojarzeń. Jest bardzo prosta i skierowana do podobnej grupy docelowej co Wielbłądy. Która z nich jest „lepsza”, pozostaje kwestią dyskusyjną, osobiście uważamy, że wybór „Wielbłądów” zamiast „Konceptu” jest trafny i uzasadniony.

Podsumowując,  Spiel des Jahres to nagroda dla gier rodzinnych, nie przeznaczonych dla osób zaawansowanych. Biorąc to pod uwagę, a także przyjęte kryteria oceny, werdykt jury znajduje pewne usprawiedliwienie (chociaż jest krzywdzący dla dobrego „Splendoru”).

Jeżeli lubicie grać w typowo rodzinnym gronie – śmiało sięgnijcie po „Przebiegłe Wielbłądy”. Jeżeli jednak wolicie grę z wyzwaniami, wybierzcie „Splendor”.

 


 Podsumowanie


„Przebiegłe Wielbłądy” to mimo wszystko solidny tytuł rodzinny, który sprawdzi się jako rozrywka dla 8-12 latków. Jedna lub dwie partie „Przebiegłych Wielbłądów” uprzyjemnić mogą też spotkanie z przyjaciółmi, chociaż bardziej wymagające towarzystwo raczej nie wróci do tej gry trzeci raz tego wieczoru.

komu Polecamy?

Rodzinom z dziećmi i młodszym graczom – proste zasady, duże nagrody i małe kary, adekwatne grafiki, intrygujące elementy i rozwiązania  – to wszystko przykuje uwagę młodocianych graczy i nauczy ich śledzenia pewnych zależności gry.

komu odradzamy?

Zaawansowanym graczom i grupom powyżej pięciu osób – i w jednym, i w drugim przypadku uczestnicy będą się nudzić.

Okiem testerów

Wilczyca: Sympatyczna gra towarzyska, ale raczej nie dla więcej niż 5 graczy.

Brylant: Dziwi mnie tytuł gry roku – nudnawa, dłużąca się i bardzo podobna w każdej rozgrywce. To raczej dość przeciętny koktajl – wolę „Pędzące Żółwie”.

Ull: Sympatyczna gra na 1-2 rozgrywki, potem już trochę się nudzi. Świetny system rzucania kostką!

Kuba: Gra niemądra jak wielbłąd. Dobra na niedzielne popołudnie z dzieckiem, marna na imprezę. Ale Pretchett udowodnił nam, że piramidy mają moc.

Ankeszu: Niezbyt mi się chce grać w nią znowu. Zdaje się taka… nijaka. Można grać, ale nie odczuwam radości z wygranej ani irytacji z powodu porażki. Ma się wpływ na rozgrywkę, jasne… ale i tak mały.

Jovi: Gra pozornie wygląda na mega łatwą, a przy większej liczbie graczy staje się mega nieprzewidywalna :)

Zalety

Zaleta kluczowa Proste zasady

Zasady gry można wyjaśnić bardzo szybko i od razu przystąpić do rozgrywki. Nowi gracze nie są pokrzywdzeni względem weteranów, bo szybko zrozumieją wszystkie zasady oraz ich praktyczne znaczenie.

Umiarkowana zaleta Pozytywne emocje przy grze do 5 osób

Brak istotnej negatywnej interakcji  sprawia, że przy stole nie pojawia się zazwyczaj irytacja spowodowana sytuacją na planszy.

Umiarkowana zaleta Bardzo dobrze i ciekawie wykonana

Elementy są wysokiej jakości, wystarczą na wiele partii. Obawiamy się nieco o los piramidy – widzieliśmy w pubie z planszówkami, jak zmęczona (ale nadal sprawna) potrafi być ;).

Umiarkowana zaleta Odpowiednie opracowanie graficzne

Grafika i opracowanie są dopasowane do młodszej grupy docelowej tej gry.

Mało istotna zaleta Odpowiedni system kar i nagród

System znacząco preferuje nagrody względem kar. Jest to przyjaźniejsze dla docelowej grupy młodszych graczy.

Wady

4red Niska regrywalność

Mimo zastosowania ciekawych elementów i mechanik, gra całościowo nie wciąga i nie motywuje do rozegrania więcej niż dwóch partii danego wieczoru.

4red Bardzo  zła skalowalność

„Przebiegłe Wielbłądy” nie sprawdzają się przy sześciu i więcej graczach. Co za tym idzie:

Umiarkowana wada Gra jest nużąca przy większej liczbie graczy a oczekiwanie na swoją kolej jest nudne w stosunku do tego co gra oferuje.

Umiarkowana wada Gracz ma mały wpływ rozgrywkę przy dużej liczbie graczy, o naszym powodzeniu w znacznej mierze decydują akcje naszych bezpośrednich poprzedników.

Umiarkowana wada Zbyt prosta dla starszych graczy

Gra nie stawia wyzwań i chociaż sprawdzi się do zabicia czasu, to nie będzie stanowiła interesującego zajęcia dla bardziej wymagających.

OCENA:

6.5

NAGRODY:

Wyróżnienie: Gra RekreacyjnaWyróżnienie: Gra Rekreacyjna „I fits I sits!” – nagroda APIego „I fits I sits!” – nagroda APIego SdJSpiel des Jahres 2014

END GAMES OD KUCHNI, CZYLI CIEKAWOSTKI:

  • „Przebiegłe Wielbłądy” to gra zapakowana w ulubione pudełko APIego. Wystarczy zdjąć grę z szafki, żeby próbował do niej wejść lub się na niej położyć. Zupełnie nie wiemy co odróżnia to pudełko od innych…